Każdy jest motylem na własną skalę ale każdy huragan kiedyś ucichnie...

"Chaos" fand
Menu Główne
  • Strona powitalna
  • Kontakt
  • Prawo
  • Do pobrania
  • Archiwum
  • Poradniki
  • Viatka
  • Bibliografia projektów
Zaloguj się



  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?
  • Załóż swoje konto!

Linux – od czego zacząć...

PostDateIconniedziela, 17 stycznia 2010 16:19 | Wpisany przez fand | PDF | Drukuj | Email

Linux popularyzuje się i programiści stale ulepszają usługi systemu, aby był on przyjazny dla użytkowników domowych komputerów. Ale ciągle nie wiecie jak zacząć posługiwać się Linuksem przez „duże L”. Z mojej praktyki wynika, że należy zacząć... od ułatwień.

Pierwszy kontakt z Linuksem: instalacja – tu oczywiście istnieje automatyzacja w Ubuntu – lecz w ten sposób nie poznajecie struktury możliwych partycji i katalogów głównego systemu plików. Wiąże się to z problemami utraty danych przy błędach upgrade-ów systemu (a wtedy już trzeba „znać się” aby sobie poradzić). Jeżeli trafiłeś na tą stronę przed swoją pierwszą instalacją, a nawet wyborem dystrybucji – podpowiadam: ja zacząłem od Mandrake (teraz Mandriva) i natknąłem się tam na etapie partycjonowania (w trybie graficznym) na doskonałe narzędzie, które w opcji „Zaawansowane” pokazało mi pełny wygląd mojego dysku (barwa niebieska to partycje Windowsowe, wolne miejsce na dysku w barwie szarej, a czerwona i zielona barwy pojawiły się gdy po wskazaniu „wolnego miejsca” kliknąłem „Rozmieść automatycznie”.

Opcja zaawansowana w tym narzędziu posiadała swoje ułatwienie i pokazała mi jak partycjonować bezpiecznie pod prywatne dane dysk Linuksowy. Była tam obszerna partycja główna „/” zwana „root” (czerwona barwa), partycja wymiany „SWAP” (barwa zielona) i partycja „/home” (barwa czerwona). Tyle o mojej wczesnej nauce partycjonowania – później Fedora 8 zażądała ode mnie dodania do poprzedniej konfiguracji partycji o nazwie „/boot” i to był nowy etap rozwoju mojej wiedzy. (rozmiary partycji „podejrzałem” w Mandrake i później dopiero rosnący rozmiar baz danych wskazał mi, że podział „desktop-owy” nie jest proporcjonalny z podziałem „serwerowym”).

Z kolejnym etapem Wy będziecie miały/eli łatwiej – po prostu znajomość angielskiego rośnie w narodzie... Był to etap końca użytkowania domyślnie instalowanych programów i pierwsze kompilacje ze źródeł. Nie mam zamiaru wypisywać (powtarzać już tu opublikowanych) „sztuczek” jakich używam gdy brakuje mi „plików zależności” (często bibliotek współdzielonych), ale zauważyłem, że narzędzia programistyczne się rozwinęły i najczęściej plik „configure” znajduje się w udostępnianych źródłach.

Odkąd zacząłem zarabiać pracując na Linuksie – programuję w PHP i Java używając często „apache” musiałem się zainteresować głębiej administracją „wyjątków” w SELinux (o tym też już tu gdzieś wspomniałem).

Puentą będzie wiadomość, że po kilku latach nauki moje dochody osiągną kwotę około 3000 PLN co jak na osobę niepełnosprawną (uważam) jest dobrze, ale oczekiwać zaczynam więcej.

 

Copyright © 2010 fand.
Udostępnione na zasadach GNU FDL.

Joomla template created by manbog.